Energia słoneczna... :)
Układam czerwone kwiaty i myślę jak mogliśmy żyć tyle miesięcy bez tego słońca, światła, zapachu powietrza...
Jak co roku, mam nadzieję, że kolejną zimę zniosę lepiej...
A póki co łapię promienie, ogrzewam nimi dom i własne myśli. Wszystko wydaje się piękniejsze, trudności mniejsze a smutki błahe :)
Za chwilkę zaproszę Was na drożdżowe, lekkie rogaliki...
Ciepłej niedzieli Wam życzę :)
M.
Też mam takie rozmyślania patrząc na TO słońce. A podobne (ale w wersji mini) rogaliki miałam wczoraj. Ale czekam na Twoje. Bo rogalików nigdy dość ;).
OdpowiedzUsuńMiłej .
już się nie mogę doczekać! ten jeden tak kusi...
OdpowiedzUsuńWspaniałej niedzieli Monisiu:)
OdpowiedzUsuńA na rogalika z wielką chęcia wstąpię:)
Buzia:*
O tak, ja też tęsknie do prawdziwej wiosny:)
OdpowiedzUsuńMmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmm ale narobiłaś mi smaka tymi drożdżowymi rogalikami. Oj Oj będą chodziły za mną, aż sama nie zrobię :)))
OdpowiedzUsuńSłonecznej niedzieli!
www.everydayemotion.blogspot.com
zrobiłaś smaka tymi rogalikami:) mmmmmmm
OdpowiedzUsuńchyba też coś upiekę dzisiej
tymczasem ciepło zapraszam do siebie na moje pierwsze candy
pozdrawiam
www.groszkowomi.blogspot.com
A we mnie wstąpił wiosenny duch odnowy - nowa dieta, nowe wyzwania! Ciekawe, jak długo wytrzymam ;)
OdpowiedzUsuńBukiet przepiękny. Skusił mnie, żeby zajrzeć do Ciebie kilka razy, Moniko!