Na Dobry Początek...
Długo zastanawiałam się nad tym jak zatrzymać chwile, które są dla mnie ważne i cenne.
Obok tych, które zapisuję i ofiaruję kiedyś mojej Córce, postanowiłam zachować także te, które wiążą się z moją pasją jaką jest gotowanie i pieczenie...
Kuchnia jest i była zawsze ważnym elementem tradycji domu moich Rodziców, Dziadków a teraz także naszego Domu Na Grabinie. Jest pełna smaków, które wiążą się z ludźmi, historiami i uczuciami.
Tych, którzy tu trafią zapraszam więc Na Grabinę.
Do domu. Do mojej kuchni.
Pozdrawiam Was ciepło
Monika
poniedziałek, 4 lutego 2013
Jak nie słońce to chociaż ciasto :)
- Czy to już wiosna będzie??? - pytam zamykając oczy i nadstawiając twarz do okna.
- Nie, mróz ma jeszcze wrócić.
- Łeee...
Jak nie słońce to chociaż ciasto w jego kolorze. Citrus friut cake - czyli cytrynowy placek :) szybki, domowy, obłędnie maślany.
Znalazłam go w książce Rachel Khoo, zrobiłam w 10 minut plus czas pieczenia i zjadłam razem z Córką, pluszowym misiem i zajączkiem... Cieplej od razu, weselej jakoś też.
Rachel z tego co widzę, też ma tak samo jak Nigella lekką rękę do ilości masła i cukru. Jedna foremka i ponad kostka masła...doskonały antydepresant :) Ja to kupuję. To nie pora na odchudzanie i ciasta i siebie.
CIASTO CYTRUSOWE
z moimi zmianami, na podstawie Rachel Khoo "The little paris kitchen"
4 jajka
250 g cukru
250 g mąki pszennej, przesianej
szczypta soli
łyżeczka proszku do pieczenia
200 g masła, rozpuszczonego ostudzonego
skórka z jednej cytryny i z jednej pomarańczy
2 łyżki skórki pomarańczowej, z zalewy (własnej produkcji)
Piekarnik nagrzewam do 180 st. na termoobiegu.
Foremkę o wymiarach ok. 23 x 12 cm smaruję masłem i wysypuję bułką.
Oddzielam białka od żółtek. W jednej misce ubijam żółtka z połową cukru na puszystą masę, potem stopniowo dodaję skórkę oraz masło. Stopniowo dodaję mąkę wymieszaną z proszkiem i szczyptą soli. Mieszam.
Ubijam białka na pół sztywno z resztą cukru i dodaję partiami do mikstury, delikatnie mieszając.
Przekładam ciasto do foremki i piekę 1 godzinę do "suchego patyczka"
Smacznego!
M.
A o tym jak zrobić skórkę pomarańczową w zalewie - tu :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
cytrynowe ciasta na taka pogode sa najlepsze:)
OdpowiedzUsuńmelduje ,ze moj blog schokolade zostal przeniesiony tu http://choccolla.blogspot.de/
buziaki czekoladowe dla Was :*
cudo słoneczne dla nas :) A dla Ciebie pozdrowienia gorące Moniko!!! :)
OdpowiedzUsuńpysznie wygląda:)
OdpowiedzUsuńŚliczne to ciasto. Wygląda tak delikatnie na pięknych zdjęciach. Podoba mi się to cudne pęknięcie po środku. Uwielbiam je w ciastach.
OdpowiedzUsuńUściski Moniś:*
Mmmmm musi być pyszne!
OdpowiedzUsuńA zastawa deserowa cudeńko :)
Pysznie wyglada:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Kalejdoskop Renaty
Wiesz co Monia za to między innymi Cię uwielbiam :)
OdpowiedzUsuńZa to że lubisz masło, że nie narzekasz i wszędzie szukasz słońca i pozytywnej energii :)
Ciasto rzeczywiście nastraja pozytywnie. I bardzo podoba mi się zdanie o odchudzaniu, dobrze wiedzieć, że gdzieś jest ktoś, kto je podziela :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam słonecznie, chociaż u nas słońca brak niestety.