Na Dobry Początek...

Długo zastanawiałam się nad tym jak zatrzymać chwile, które są dla mnie ważne i cenne.


Obok tych, które zapisuję i ofiaruję kiedyś mojej Córce, postanowiłam zachować także te, które wiążą się z moją pasją jaką jest gotowanie i pieczenie...
Kuchnia jest i była zawsze ważnym elementem tradycji domu moich Rodziców, Dziadków a teraz także naszego Domu Na Grabinie. Jest pełna smaków, które wiążą się z ludźmi, historiami i uczuciami.
Tych, którzy tu trafią zapraszam więc Na Grabinę.

Do domu. Do mojej kuchni.

Pozdrawiam Was ciepło
Monika


czwartek, 31 maja 2012

Sprawy łóżkowe ;)


Makaroniki oczywiście nie wyszły :P jak to za pierwszym razem; wyszły za to beziki...
Ale jakież to ma znaczenie, kiedy ma się 9. lat? :D


Tyle ciepłych słów; dziękuję! odpiszę na spokojnie jak spacyfikuję ;)



Z jednej strony łóżka wciska się we mnie mały chory tyłeczek, rozpalony przez gorączkę...z drugiej, jeszcze mniejszy kudłaty, który przeżywa ogromne poczucie krzywdy po wczorajszej kąpieli...
To jedyna sytuacja, kiedy nie żałuję, że Stwórca ud i bioder mi nie poskąpił. Mają się do czego tulić ;)
Tylko co ja dziś z nimi dwiema zrobię...?


konfitura z truskawek, którą K. będzie wyjadać paluchami z garnuszka?
kruche ciasteczka?

o! a może pierwsze w życiu podejście do makaroników?...

Słonko na niebie, będzie ładny dzień :)
Monika


11 komentarzy:

  1. Miło :) Miłego i smacznego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  2. pisz, pisz tylko pisz! tak się Ciebie miło czyta, że aż mi się weselej robi:) pozdrawiam!;)

    OdpowiedzUsuń
  3. haha - fajne te "łóżkowe sprawy" a zapowiedzi kuchennych cudowności spowodowały już mój ślinotok :)) czekam na konfiturki, w zeszłym roku wyszły mi za słodkie i za rzadkie :/

    OdpowiedzUsuń
  4. Znam te łóżkowe sprawy.
    I miłe to jest.Bardzo.
    Dobrego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  5. oj znam ja to obleganie przez gorące ciałka i futro :)
    dużo zdrówka i udanych działań kuchennych :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wysyłam uśmiech w ten leniwy poranek :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Boskie zdjęcia! Udanego, ciepłego dnia :))

    OdpowiedzUsuń
  8. piękne skwitowanie daru od niebios ;) uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. "lozkowe sprawy" u mnie to dwa male tyleczki,ktore wypychaja mnie z lozka o 6:30 by zrobic nalesniki na sniadanie:)
    pozdrawiam i duzo zdrowka zycze Corci Twej:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ależ cudowne łapy wystają spod pościeli ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Och Monis, jakie tam beziki? :-) Wyszly Ci idealnie XIXwieczne makaroniki, bez stopki! IMO klasa, ja jestem za starym :)
    Moze podsuszyc chwiele dluzej?
    PS. Wystajace nogi, ha ha - slodkie!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...