Przyznam Wam szczerze, że rzadko zdarza mi się jeść słodkości elegancko, w wyjątkowej oprawie. Lubię jeść z kimś z jednego talerza, uwielbiam wyjadać okruszki, skubać, podbierać, podjadać, lubię się dzielić i bawić przy jedzeniu...
I choć do tego deseru jednak każdy musi mieć własną łyżeczkę (?) ;) włoska śmietanka zachwyca mnie za każdym razem...
Zatem panna cotta - "upieczona śmietana", lekka, aksamitna. Nie istnieje bez maleńkich ziarenek wanilii, kremowej śmietanki i dodatków.
U mnie dziś klasyczna z żurawiną i w wersji kawowej - mocniejsza, bardziej intensywna - mój wybór ;)
Pierwszy przepis pochodzi od Włocha, autora jednego z kulinarnych przewodników dla BBC Books - Aldo Zilli.
Według tego przepisu przygotujecie bardzo lekki deser, za sprawą małej ilości żelatyny rozpuszczonej we włoskim winie (!)
PANNA COTTA klasycznaprzepis: Aldo Zilli4 łyżki cukru
300 ml śmietanki 36 proc.
300 ml pełnego mleka
1 laska wanilii
175 g serka mascarpone
2 łyżki marsali (wino)
2 łyżeczki żelatyny
W garnku podgrzewam cukier, śmietanę, mleko oraz rozciętą wzdłuż laskę wanilii. Gotuję ok. 5-8 minut, mieszając co chwilę.
Zdejmuję garnek z ognia, wyjmuję wanilię, dodaję mascarpone - mieszam do całkowitego rozprowadzenia. Odstawiam na bok.
W małym rondelku zagotowuję wodę. Do miseczki wlewam wino, wsypuję żelatynę i odstawiam na pięć minut. Następnie miseczkę stawiam nad wrzątkiem i energicznie mieszam - do uzyskania płynnej konsystencji. Wino z żelatyną wlewam do kremu. Mieszam i studzę dłuższą chwilę.
Przelewam do 4-5 małych naczynek. Zimne wstawiam do lodówki i studzę całą noc.
Smacznego!KAWOWA PANNA COTTA
przepis: Kwestia Smaku - w tym miejscukawowa panna cotta
1 łyżeczka żelatyny w proszku
125 ml śmietanki kremowej 36 proc.
125 ml pełnego mleka
3 - 4 łyżki cukru
3 łyżeczki kawy rozpuszczalnej(użyłam Nescafé Espresso)
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
1,5 łyżki likieru Amaretto
galaretka kawowa
1/2 łyżeczki żelatyny w proszku
60 ml gorącej wody
1 łyżeczka kawy rozpuszczalnej (użyłam Nescafé Espresso)
2 łyżeczki cukru
2 łyżeczki likieru Amaretto
Najpierw przygotowuję galaretkę.
Żelatynę zalewam w filiżance łyżką zimnej wody i odstawiam na kilka minut.
W rondelku zagotowuję razem: gorącą wodę, kawę, cukier i amaretto - cały czas mieszając. Zestawiam z ognia i po kilku chwilach dodaję namoczoną żelatynę - mieszam, aż żelatyna się rozpuści (małą trzepaczką).
Studzę i przelewam do 3-4 małych filiżanek - na dno.
Odstawiam na ok. godzinę do schłodzenia - jeśli wystawimy w tej chwili za okno - wystarczy 15 minut.
Przygotowanie panna cotty. Ponownie zalewam żelatynę łyżką zimnej wody i odstawiam na kilka minut. W rondelku podgrzewam - śmietankę, mleko, cukier, kawę, ekstrakt z wanilii, amaretto. Kiedy się zagotuje - zestawiam z ognia. Po kilku minutach dodaję żelatynę - tak samo jak poprzednio - należy ją poprzednio rozmieszać.
Studzę, co jakiś czas mieszając.
Przestudzone wylewam do filiżanek - chłodzę przez noc w lodówce :)
Aby było łatwiej "wydostać" pannę z filiżanek, naczynka na chwilę zanurzam w gorącej wodzie i wykładam na talerzyki :)
No to do pracy...
pozdrowienia!
M. :)************
Ps. Ach, jest jeszcze to cudeńko...
To mój świąteczny prezent - 1.5-roczna nalewka kawowa,
najwyższej próby. Musiałam być bardzo grzeczna :)
Ale o przepis proszę na łamach już samą autorkę Martę B. :*
...Martuś w tym roku też będę grzeczna! ;)