
Niedzielny leniwy poranek. Śniadanie, jak zawsze w ten jeden jedyny dzień w... łóżku. Jak co niedzielę jajka, gorąca kawa i poranek z Moniką Olejnik w Radiu Zet...
Potem rolki, spotkanie ze znajomymi, pizza na Barskiej***.
Ostatni raz tak było jakieś siedem, osiem lat temu.
To co zostało z tego czasu to..nadal niedziela i jajka.
Mały Człowiek przewrócił nasz świat do góry nogami. Niedzielny poranek rozpoczynał się o 6. rano, o postawieniu tacy na łóżku też nie było mowy.
Jednak jajka na niedzielne śniadanie są od zawsze.
Teraz już w odświętnej oprawie - grzecznie, przy nakrytym ładnie stole, bez radia ale z rozmową o tym co wczoraj, o tym co dziś.
Najdziwniejsze jest to, że nie brakuje nam tego czasu. Jest fantastycznym wspomnieniem, tak jak inne kiedy byliśmy jeszcze sami, dla siebie, bez konieczności przypominania sobie o zdrowym rozsądku :)
Dziś jest równie fajnie, choć inaczej.
We troje, z potrzeby serca - ciut "porządniej", choć bez przesady.
Z jajkami serwowanymi na śniadania w naszym domu wiąże się wiele historii. Przy okazji "różnych" jajek postaram się je przypomnieć.
A dziś zapraszam na jajka w kukilkach.
Przepisów na ich przygotowanie jest naprawdę dużo.
Ja podam ten, który smakuje nam najbardziej...
JAJKA ZAPIEKANE W KUKILKACH
składniki na 4 porcje
4 duże jajka;
masło do wysmarowania kukilków
wedle uznania, pokrojone na małe kawałeczki: szynka/ Pieczarki, pomidor, papryka;
4 duże łyżki śmietany kremówki
odrobina oliwy truflowej
sól, pieprz - świeżo mielone
parmezan do posypania
Piekarnik nagrzewam do 200 st. Szykuję: płaskie, niezbyt wysokie prostokątne naczynie żaroodporne, które razem z kukilkami wsunę na blachę - na najwyższej szynie piekarnika.
Kukilki smaruję masłem, na dno wkładam ulubione dodatki (pieczarki, pomidora), wlewam delikatnie jajko. Dodaję solidną łyżkę śmietany, odrobinę oliwy truflowej, posypuję solą, pieprzem.
Kukilki ustawiam w naczyniu żaroodpornym, zalewam do połowy wysokości wrzątkiem i szybko wstawiam do piekarnika - na ok. 15 minut.
To ile czasu jajka powinny być w piekarniku zależy od tego jakie jajka lubicie.
Ale także od tego jaki macie piekarnik :) Dlatego warto spróbować i sprawdzić czas samemu.
U nas jest 15 minut - ponieważ lubimy dobrze ścięte białko i lekko ścięte żółtko. Jeśli wolicie bardziej "miękkie" wyjmijcie kukilki wcześniej. Za trzecim razem wyjdą idealne, gwarantuję :)

Dla nas do pełni szczęścia potrzeba nam jeszcze Naszego Chlebka, pomidorków, zielonego dobrego pesto i mozarelki!
Smacznego!
I pięknej niedzieli :)
Bez względu na pogodę, ilość pracy i inne historie...
M.

Ps.
*** Barska= pizzeria prz ul. Barskiej, w Wa-wie, którą odwiedzamy od...nie wiem, ale 10 lat na pewno :)
Ps. Kochani, oczywiście, że naczynka do zapieknia to kokilki - ale ja swojej nieporawnej formy używam od tak dawna, że nie będę zmieniać :))) Każdy ma swoje małe wariactwa. Nie mniej jednak - tak, w literautrze "kukilek" nie występuje.
Tak jak i inne rzeczy, które tu znajdziecie :)
Buziaki
M :D




