Szybko, szybko....posprzątać ślady "zbrodni" w kuchni, miski, mieszadła, blachy...
I z powrotem do łóżka.
Może się nie zorientuje, że buszowałam w garach zamiast grzecznie dogorywać w łóżku na wstrętną grypę.
Zanim się połapie - nakarmię Go bułeczką i troszkę (mam nadzieję) obłaskawię.
- Mamuś a zrobisz jeszcze wafelki...?
No pewnie. To tylko pięć minut. Nawet w łóżku można je zrobić ;)
BUŁECZKI CYNAMONOWEautor przepisu: N. Lawson ( "How to be a domestic goddess")
z moimi zmianami
600 g mąki pszennej przesianej + 100 g do dalszego wyrabiania
100 g cukru
1/2 łyżeczki soli
40 g świeżych drożdży
100 g masła
400 ml mleka
2 jajka
nadzienie bułeczek
150 g masła, miękkiego
100 g cukru
1.5 łyżeczki cynamonu
1 jajko
do posmarowania: jajko + 2 łyżki mleka
Masło rozpuszczam i odstawiam by ostygło.
Mąkę mieszam z solą, cukrem.
W 1/2 kubka mleka rozkruszam drożdże, dodaję po łyżce mąki i cukru. Odstawiam w ciepłe miejsce, by się "ruszyły".
W misce ubijam lekko jajka, mleko i masło. Dodaję mąkę i zaczyn. Przez ok. 12 minut wyrabiam gładkie elastyczne ciasto - tak, by było lekkie ale odchodziło od brzegów naczynia.
Zakrywam ciasto ściereczką i odstawiam do podrośnięcia na ok. 25 minut.
W tym czasie miksuję nadzienie bułeczek: miękkie masło, cukier, cynamon.
Piekarnik nagrzewam do 180 st.
Na stolnicę, obficie podsypaną mąką ( ok. 100 g) - wykładam ciasto i lekko je zagniatam.
Formę ok. 30x30 smaruję masłem i wykładam papierem do pieczenia.
1/3 ciasta wykładam spód formy.
Resztę rozwałkowuję na prostokąt o bokach ok. 50x25 cm.
Smaruję go masą cynamonową i zwijam od najdłuższego boku.
Tnę nożem na roladki i układam na blasze.
Odstawiam na ok. 20 minut do wyrośnięcia.
Smaruję jajkiem rozmąconym z mlekiem.
Piekę ok. 30 minut.
Smacznego!
M.
No i jeszcze wafle :)))
Skrócona wersja deseru, grana u nas ostatnio non stop.
Ale tu już przepisu nie potrzebujecie :)
No to jakby co - to mnie tu nie było ;) Idę grzecznie chorować :)
M. :*