

Potrzebuję czasu by przestawić się na taką pogodę. Nie chcę narzekać, marudzić i krzywić się. Zamiast tego wyciągnęłam grubaśny szlafrok, który przypomina koc z rękawami, Karolita maszeruje już w zimowej kurtce, a kominek pracuje pełną parą.
Nie będę marudzić.
Chcę tą pluchę przeżyć z uśmiechem.
Dlaczego Dzień Nauczyciela jest dniem wolnym od pracy dla nauczycieli????
Nie wiem. Nie rozumiem.
Kiedyś Pani Ewie K., mojej ukochanej wychowawczyni w klasie 1-3 - śpiewaliśmy piosenki, można się było raz jeszcze przytulić, a Pani, drobniutka jak trzcinka - miała wielkie serce do nas wszystkich i zawsze cieszyła się tak mocno i prawdziwie...
Dlaczego pani nauczycielka mojej córki nie chciała wierszyka na Dzień Nauczyciela? Dlaczego powieszono jakąś dziwniebrzmiącą kartkę, której treści nie umiem powtórzyć ale były tam słowa:
"...decyzją...ustawą...indywidualnie zgłaszać do dyrektora...dyżur opiekuńczo-wychowawczy..."
Nie muszę dawać mojej Córeczki na żaden dyżur wychowawczy.
I nie dam.
I nie podoba mi się ta kartka. I ten pomysł.
Opowiedziałam Karolinie o Pani Ewie.
Cały dzień leniuchowałyśmy przez kominkiem, czytając Anię z Zielonego Wzgórza, piekąc bułkę Wrocławską, która się nie udała i powtarzając, że zaraz posprzątamy...
Ale było tyle innych ciekawych rzeczy. Ptaki za oknem, które gromadnie oblatywały pola wokół domu (zdjęcia robiła Karolinka), jakaś książka, kilka myśli zatrzymanych w kalendarzu...
- Oj, ale bałaganik się Wam zrobił - Jakub odkrył po wejściu do domu.
- Nie. Tylko Ci się wydaje. Zrobimy razem gofry?
Przepis pochodzi z książki "Jajka:, autorstwa Michel'a Roux. Wydawnictwo: Bellona.
GOFRY
160 g mąki pszennej przesianej
15 miałkiego cukru
szczypta soli
50 masła, roztopionego i ostudzonego
dwa jajka - oddzielnie białka od jajek
270 ml mleka
Mąkę mieszam z cukrem i szczyptą soli, mieszając powoli dodaję żółtka i 1/3 mleka. Mieszam, powoli dodaję resztę mleka.
Pianę białek ubijam oddzielnie i dodaję do masy - mieszając trzepaczką.
Odstawiam na 10 minut.
Po tym czasie ciasto jest gotowe do "gofrowania" :)
Posypuję cukrem pudrem, podaję z powidłami.
Miłego dnia
M.
:)


























