Na Dobry Początek...
Długo zastanawiałam się nad tym jak zatrzymać chwile, które są dla mnie ważne i cenne.
Obok tych, które zapisuję i ofiaruję kiedyś mojej Córce, postanowiłam zachować także te, które wiążą się z moją pasją jaką jest gotowanie i pieczenie...
Kuchnia jest i była zawsze ważnym elementem tradycji domu moich Rodziców, Dziadków a teraz także naszego Domu Na Grabinie. Jest pełna smaków, które wiążą się z ludźmi, historiami i uczuciami.
Tych, którzy tu trafią zapraszam więc Na Grabinę.
Do domu. Do mojej kuchni.
Pozdrawiam Was ciepło
Monika
wtorek, 25 sierpnia 2009
Dziękuję...
Dziękuję...
Tak się ostatnio składa, że w rzeczywistości - tej realnej i tej wirtualnej - poznaję wielu ciekawych, ciepłych ludzi. Ludzi, którzy mają w sobie pasje, dobrą energię i otwartość na drugiego człowieka.
I dziś Tym Wszystkim – chciałam ogromnie podziękować.
Każdy z Was zostawia ślad w moich dniach, budzi ciekawość, czasami sprawia, że się zawieszam, czasami śmieję, a czasami słuchając - mam oczy pełne łez.
Za ciepło, otwartość, za Wasze pasje i umiejętność dzielenia się z innymi swoją dobrą energią – DZIĘKUJĘ.
Z wielką radością przyjmuję wyróżnienie, które trafia w moje ręce od Olcik.
Ponieważ wiem, że nie wszyscy bawimy się w tę zabawę, ujmę to tak:
ogromnie dziękuję tym, z którymi na co dzień poznaję i odkrywam coraz większy kawałek kulinarnego świata.
To dzięki Lisce, jakieś 7 lat temu kupiłam maszynę do pieczenia chleba, to dzięki niej piekę swoje chlebki, hoduję zakwasy, zaczyny, akceptuję swoje błędy bo to od niej nauczyłam się też tego, że robię to TYLKO DLA SIEBIE i ciągle chcę więcej...
Dziękuję Kochanie – wiesz za co.
Ale dziękuję także Tym Wszystkim, którzy tak ciepło przyjęli mnie w tzw. Blogosferze. Za piękne przywitanie, za dobre słowa i akceptację.
W świecie, gdzie większość ludzi patrzy na siebie wilkiem, prowadzi gry i manipuluje swoimi emocjami i innych – tu jest po prostu ciepło i swobodnie.
Kochani, tak jak wielu z nas nie jestem w stanie w tej chwili nikogo wyróżnić – bo ja także chciałabym wyróżnić wszystkich :-)
Ale postaram się nie wyłamywać z zabawy, potrzebuję jeszcze tylko chwilkę by się tu rozejrzeć.
Całuję mocno
Monika
... i zapraszam wszystkich Na Grabinę na gorące, prosto z patelni racuchy (oczywiście według przepisu Liski :-)
ps. Chleb na górnym zdjęciu – to chleb polski, na pszennej mące i zakwasie – gwarantuję, że wyjdzie każdemu początkującemu piekarzowi... trzeba mieć tylko zakwas.
A ci, którzy mają ochotę rozpocząć swoją przygodę z pieczeniem - o zakwasie – przeczytacie tu.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Gratuluje wyroznienia :) I ciesze sie, ze dolaczylas do nas :))
OdpowiedzUsuńTakie racuszki uwielbiam :)
Piękny chleb, pyszne racuszki !:)
OdpowiedzUsuńGratuluję wyróżnienia:))
jakie to cudowne spotykac na swojej drodze ciepłych ludzi
OdpowiedzUsuńtakich całkiem bezinteresownych
z pasją, z uśmiechem
dobrze, że jest Twój blog
dobrze, że Ty jesteś i nieustannie zachwycasz mnie słowami
i zdjęciami
wszystko jest takie domowe i ciepłe
takie, za którym chce się tęsknic
musisz byc niezwykłą osobą
uwielbiam racuchy
bez cukru pudru
z dżemem
ściskam,
a.
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńMoniko,
OdpowiedzUsuńu ciebie jest miło i serdecznie,od kiedy pierwszy raz tu weszłam nie rozstaje się z Twoim blogiem i gdy mam chwilkę zawsze Tu zaglądam:).
To chyba dobrze,prawda?:)
Majko, Majanko - bardzo Wam dziękuję :-)
OdpowiedzUsuńAsiejko - dziękuję Ci za otwartość i bardzo podobną wrażliwość. Za słowa, których nie liczysz (czytaj: nie kalkulujesz) :-)
A co zabawne: po zrobieniu zdjęć tym racuszkom, wzięłam szpryce, konfiturę wiśniową i jeszcze takie gorące "ponadziewałam" :-D serio.
Olciaky - To bardzo dobrze!!! Dziękuję Ci i zapraszam jak najczęściej.
Spokojnego wieczoru
M.